fot. Julita Pająk

fot. Julita Pająk

Maciej Sobol

Dużo się uśmiecham. Widzę inaczej i skupiam się na tym, co tworzy mocne zdjęcia. Nie ulegam modom -  szybko przemijają. Pytam co sprawia, że Wy to Wy i pokazuję to na zdjęciach. Robię dla was reportaż ślubny tak, aby zachwycał dziesięciolecia później. Zawsze pracuję na 100% bo nie umiem inaczej.

Robię zdjęcia dziwnymi aparatami

Pracuję cyfrowo i na kliszy, choć najbardziej lubię to drugie medium. Chwytam momenty w stylu dokumentalnym i nie ingeruję w rzeczywistość. Czarno-białe odbitki wykonuję samodzielnie w ciemni. Fotoalbumy zlecam zaufanej małej  firmie, która przywiązuje uwagę do jakości tak bardzo jak ja.  Na ile to możliwe oddaję w duchu zero waste (naturalne materiały i opakowania) bez użycia plastiku.

Uwielbiam aparaty na klisze i kolory jakie dają negatywy. Cenię pracę manualną dlatego regularnie zamykam się w ciemni. Gdy raz spojrzysz na dobrą, ręcznie wykonaną, czarno-białą odbitkę od razu zrozumiesz co mam na myśli. 

Co lubię w wolnym czasie?

W życiu stosuję minimalizm, którego nauczyły mnie podróże rowerowe z sakwami. Najlepiej wysypiam się w hamaku. Uważam, że ograniczenia rozwijają, a trudne sytuacje napędzają najlepsze opowieści. Bacznie obserwuję ludzi, a wolne chwile spędzam z muzyką, książką lub na rowerze.

co szalonego zrobiłem w życiu?

Zawodowo prowadziłem bloga rowerowego i dostawałem pieniądze za jeżdżenie na rowerze. Złapałem stopa na autostradzie w 5 minut, a we Włoszech celowano we mnie z nabitej strzelby. Kiedyś przejechałem kiedyś 300 kilometrów rowerem w jeden dzień, a innym razem rozbiłem pożyczonego Mustanga. Oglądnąłem Donnie Darko 11 razy.

 

CO

SZALEŃCY